Baleriny zdetronizowały ciężkie sneakersy, stając się fundamentem nowoczesnej garderoby kapsułowej. Choć jeszcze kilka sezonów temu traktowałyśmy je jako bezpieczny klasyk, dzisiejsze propozycje wielu marek to małe dzieła sztuki, które potrafią stworzyć całą stylizację. Przygotowałam dla Ciebie zestawienie najmodniejszych balerin na sezon wiosna - lato 2026 takich marek jak: Pretty Ballerinas, Alohas, Answear.LAB, Steve Madden, Kurt Geiger, Karl Lagerfeld, Geox, Liu Jo, Michael Michael Kors, Coach, Tommy Hilfiger, Nokwol.
1. Baleriny mesh, czyli modele wykonane z delikatnej siateczki. Ten trend, choć początkowo budził kontrowersje, okazał się niezwykle trwały dzięki swojej lekkości i nowoczesnemu sznytowi. Siateczkowe buty doskonale przełamują powagę garniturowych spodni, dodając sylwetce oddechu i sprawiając, że nawet najprostszy zestaw z białym t-shirtem wygląda jak prosto z wybiegu. Poniżej wyselekcjonowałam dla Ciebie najfajniejsze siateczkowe baleriny ze sklepu Answear.


2. Baleriny z kwadratowym noskiem. Jeśli jednak szukasz czegoś, co doda Twoim stopom bardziej geometrycznego wyglądu - baleriny z kwadratowym noskiem okażą się strzałem w dziesiątkę. Model typu square toe to ukłon w stronę estetyki lat 90. i współczesnego minimalizmu. Kwadratowe wykończenie nie tylko optycznie skraca stopę, ale przede wszystkim nadaje butom architektonicznego charakteru, którego brakuje klasycznym, okrągłym noskom. To idealny wybór dla kobiet, które cenią sobie elegancję, ale nie chcą rezygnować z wygody płaskiej podeszwy podczas intensywnego dnia w pracy i w mieście.
3. Baleriny z paskiem, znane również jako Mary Jane. W 2026 roku nosimy je w wersji z wieloma cienkimi paseczkami, jednym - dużym paskiem lub biżuteryjnym zapięciem, które przyciąga wzrok. Mary Janes mają w sobie zdolność łagodzenia ostrych krojów – fantastycznie komponują się z surowym denimem, spodniami typu capri czy skórzanymi spódnicami, tworząc intrygujący kontrast między dziewczęcością a miejskim pazurem. To buty, które „robią” całą stylizację.

4. Baleriny z ćwiekami i dżetami - ozdobne baleriny przestały być zarezerwowane wyłącznie na wieczorne wyjścia i oficjalne gale. W aktualnych trendach nosimy je do beżowych trenczy, jeansów, a nawet kwiecistych sukienek. To najprostszy sposób na to, by przemycić do swojej szafy odrobinę miksu dziewczęcej lekkości z rockowym, niemal buntowniczym charakterem, nie tracąc przy tym nic z klasycznej elegancji, którą tak kochamy w balerinach. Te modele, udowadniają, że płaskie buty mogą mieć niesamowity pazur i dominować w całej stylizacji. Metaliczne zdobienia, od drobnych, biżuteryjnych kuleczek po masywne kolce, nadają butom trójwymiarowości i niepokornego charakteru. Baleriny zdobione dżetami to idealny sposób na przełamanie „grzecznego” wizerunku. Moim zdaniem fantastycznie komponują się z najzwyklejszymi jeansami typu straight czy baggy lub w zaskakującym zestawieniu ze zwiewnymi, transparentnymi spódnicami, tworząc intrygujący kontrast tekstur (lekka spódnica i cięższe, biżuteryjne baleriny). W przypadku takich ozdobnych butów nie przesadzałabym z biżuterią, a akcesoria niech pozostaną klasyczne i proste.


5. Baleriny klasyczne - przeznaczone dla kobiet, które ponad trendy stawiają ponadczasową jakość. To kwintesencja wyrafinowanej prostoty, świadomej konsumpcji i miłości do minimalizmu. Pozbawione zbędnych ozdób, o szpiczastym, łagodnym - migdałowym lub lekko zaokrąglonym nosku, stanowią najbezpieczniejszą bazę każdej stylizacji – od lnianych garniturów, sukienki po ulubione jeansy o prostym kroju.
